praca w domu
OD KUCHNI

Praca w domu na własny rachunek – plusy i minusy

Tytuł tego wpisu jest dokładnie tym, czego sama szukałam w trakcie studiów, kiedy zastanawiałam się nad pracą w domu. Wtedy jeszcze nie byłam pewna czy to jest coś dla mnie. Zaczęłam pracować w szkole językowej i byłam zadowolona. Cały czas jednak czytałam i rozważałam wszelkie argumenty za i przeciw pracy na własny rachunek.

Minął jakiś czas i zdecydowałam. Obecnie w ramach własnej działalności gospodarczej pracuję tylko i wyłącznie w domu. Mam już własne przemyślenia na temat tego rodzaju pracy i chcę się nimi podzielić. Wiem, że takie wpisy są ważne dla każdego, kto jest na etapie podejmowania decyzji o zmianie lub dopiero planuje rozpocząć swoją przygodę z zawodem lektora.

Poniżej przedstawiam główne aspekty pracy w domu na własny rachunek. Pamiętaj, że odnoszą się one do mojej sytuacji a więc do specyfiki zawodu lektora języków obcych. Moje porównania często odnoszą się do doświadczeń jakie miałam, czyli do pracy dla prywatnych szkół językowych.

Pracujesz we własnym domu

Odkrywcze, wiem 😉 Przyjrzyjmy się jednak korzyściom i wadom Twojego miejsca pracy:

Plusy:

  • Czujesz się komfortowo. To przecież Twój pokój, Twoje biurko i fotel, Twoja ulubiona herbata. Twoje samopoczucie z pewnością przekłada się na pewność siebie i swobodę, z jaką pracujesz. Jesteś u siebie.
  • Oszczędność czasu i nerwów. Nie musisz nigdzie jeździć, łapać busa czy tramwaju, szukać miejsca do zaparkowania. Nie powtarzasz tego kilka razy dziennie jeżdżąc od jednego ucznia do drugiego. To oni przyjeżdżają do Ciebie. Nie martwisz się też, jak zdążysz dojechać ze szkoły językowej do firmy, w której masz poprowadzić 60 minut zajęć i wrócić z powrotem.
  • Wszystko masz na miejscu. Laptop, książki, materiały. Nie musisz więc nic nigdzie dźwigać i zastanawiać się, czy na pewno o czymś nie zapomniałaś.
  • Łatwiej Ci opanować nieprzewidziane sytuacje. Mimo dobrego planowania, na zajęciach z dziećmi i młodzieżą nieraz zdarzy się, że nagle wyskoczy im test, kartkówka czy projekt do zrobienia. Nie martwisz się tym tylko bierzesz inną potrzebną Ci książkę z półki lub drukujesz materiały.

Minusy:

  • Ciężko jest zachować równowagę między życiem prywatno-domowym a praca zawodową. Ba, nie tylko równowagę, czasami ciężko jest zauważyć granicę. Nie wiesz czy najpierw wziąć się za przygotowywanie zajęć czy gotowanie lub inne obowiązki domowe. Wszystko dzieje się pod tym samym dachem więc Twoje codzienne czynności zaczynają się zlewać i jeśli nad nimi nie zapanujesz, możesz mieć niezły chaos. Jedna z konsekwencji? Materiały edukacyjne na stole w salonie, wieczorne pisanie maili do uczniów i wysyłanie im dodatkowych ćwiczeń siedząc z laptopem w łóżku mogą stać się Twoją codziennością.
  • Są dni kiedy nie wychodzisz z pracy, czyli nie wychodzisz z domu. W trakcie intensywnego tygodnia od rana zajmuję się domem, schodzi mi pewnie do 11.00 a potem siadam do przygotowania zajęć i pracuję bez przerwy do 19.00-20.00. Kiedy kończę, nierzadko zdarza się, że nie mam siły już na nic. Całe szczęście, że mąż zrobi zakupy więc nie umieram z głodu 😉
  • Swoboda i komfort opisane w plusach są jednak trochę ograniczone. Jesteś we własnym domu, ale zapraszasz do niego płacących klientów więc musisz zadbać o dobre wrażenie i profesjonalizm. A to oznacza (przynajmniej według mnie) między innymi codzienne sprzątanie wszystkich pomieszczeń, z których korzystają przychodzące do mnie osoby (czyli u mnie minimum gabinet, przedpokój, łazienka, toaleta). Wiem, banał i oczywistość, ale już zdążyłam się przekonać, że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Dodatkowo, jeśli mieszkają z Tobą inne osoby (lub zwierzęta), powinnaś zadbać aby nic nie rozpraszało uwagi uczniów. Rozwinę ten temat przy innej okazji, ale te dwa elementy są według mnie niezbędnym minimum.
  • Przygotuj się na to, że nie każdy zrozumie co oznacza praca w domu. Uśmiechy znajomych czy uwagi rodziny sugerujące znalezienie sobie „normalnej” posady mogą Cię trochę zniechęcać albo działać przygnębiająco. Na szczęście mamy czasy, w których coraz więcej osób otwiera się na nowe formy zarabiania pieniędzy więc jest szansa, że wymienione w tym punkcie nieprzyjemności Cię ominą 😉

Sama jesteś swoim szefem

Plusy:

  • Pracujesz dokładnie tak jak chcesz. Nikt nie ustala metod nauczania, którym musisz się podporządkować. Masz swobodę wyboru praktycznie na każdym polu. Jesteś zachwycona jakimś podręcznikiem? Używasz. Zainspirowała Cię niedawno przeczytana książka, artykuł albo film? Wplatasz ich fragmenty w lekcję.
  • Pracujesz z kim chcesz. Sama określasz, kogo chcesz uczyć, czy wolisz zajęcia indywidualne, w parach, w grupach czy online. Możesz być chętna do uczenia tylko dzieci, nastolatków albo odwrotnie – chcesz pracować wyłącznie z dorosłymi. Masz do tego prawo i nie musisz się nikomu tłumaczyć dlaczego dana grupa wiekowa Ci nie odpowiada. To samo jest z każdym uczniem. Być może nie lubisz gdy ktoś wiecznie się spóźnia, nie realizuje ustalonego wspólnie planu lub nie chce pracować według uzgodnionych wcześniej zasad. Możesz zakończyć współpracę i poszukać kogoś, dla kogo nauka z Tobą będzie przyjemnością a nie przykrym obowiązkiem.
  • Pracujesz kiedy chcesz. Oczywiście w dużej mierze godziny Twojej pracy zależą od wybranej grupy wiekowej (nie da się prowadzić zajęć z nastolatkami rano, ponieważ są w szkole), ale dzięki rozwojowi nowych technologii możesz ułożyć swój grafik tak, żeby jak najlepiej odpowiadał Twoim potrzebom. To samo dotyczy planowania wakacji czy wyjazdów na szkolenia, nie musisz nikogo pytać o zgodę ani zgrywać się ze współpracownikami.

Minusy:

  • Nikt nie załatwi za Ciebie papierkowej roboty, a przynajmniej nie za darmo. Dlatego musisz znać podstawy księgowości lub zlecić to profesjonaliście. Ja wybrałam tę drugą opcję i jestem z niej bardzo zadowolona; minusem jest oczywiście fakt, że musisz za taką usługę płacić co miesiąc. Dodatkowo sama wystawiasz faktury/rachunki oraz pilnujesz czy otrzymałaś pieniądze na czas. Dla kogoś, kto do tej pory pracował na etacie, może być to dość uciążliwe i stresujące.
  • Jeżeli z natury bliżej Ci do człowieka-chaosu niż do uwielbiającej planowanie perfekcjonistki, praca w domu może okazać się męcząca. Pamiętaj, że ustalanie grafiku, dobór materiałów, zajmowanie się anulowanymi/ przełożonymi zajęciami, odbieranie telefonów od nowych uczniów, wystawianie faktur itd. będą tylko i wyłącznie na Twojej głowie. I nikt nie podpowie Ci, co i w jakiej kolejności masz robić. Dlatego właśnie moim zdaniem praca na własny rachunek nie jest dla tych, którzy lubią mieć nad sobą kogoś, kto zarządza i podejmuje decyzje. W Twojej firmie tym kimś jesteś Ty.
  • Nie pracujesz, nie zarabiasz. Taki urok pracowania kiedy się chce. Jedziesz na urlop albo dopadła Cię tygodniowa choroba? Uczysz tylko dzieci, które w wakacje chcą mieć wolne? To oznacza tylko jedno – nic wtedy nie zarobisz. Oczywiście są i na to sposoby (na przykład rozszerzenie działalności), natomiast szczególnie na początku może okazać się, że praktycznie nie bierzesz wolnego i nie chorujesz. Albo myślisz jak zapłacisz rachunki.

Pracujesz sama

Plusy:

  • Świetna opcja dla introwertyków oraz osób, które lubią same wybierać sobie towarzystwo. Jeżeli nie masz na to ochoty, nie musisz się spotykać z nikim oprócz Twoich uczniów (w żadnym wypadku tego nie polecam :)) Dodatkowo jeśli wcześniej doświadczyłaś nieprzyjaznej atmosfery w pracy, możesz odetchnąć z ulgą, że nikt nie będzie patrzył na Ciebie z góry (przynajmniej nie w Twoim domu).

Minusy:

  • Będąc jedynym pracownikiem, szybko można spocząć na laurach. Jesteś tylko Ty i Twoi uczniowie więc nie masz możliwości na bieżąco wymieniać doświadczeń z innymi nauczycielami. Istnieje też niebezpieczeństwo, że Twoja motywacja do podnoszenia swoich kwalifikacji spadnie. Odnoszę jednak wrażenie, że będąc na swoim staramy się bardziej; mamy poczucie, że (prawie) wszystko zależy od nas więc chcemy być jak najlepsi. Ten punkt warto potraktować więc bardziej jako przestrogę niż pewnik.
  • Brak codziennego kontaktu z innymi osobami z branży a czasami w ogóle z dorosłymi 🙂 Są dni, że widzisz tylko uczniów, którzy do Ciebie przychodzą. Pewnie można się przyzwyczaić, ale znowu – nie polecam takiej opcji;)

Masz nieustanny kontakt z płacącymi klientami

Plusy:

  • Na bieżąco dowiadujesz się, z czego Twoi uczniowie są zadowoleni i czego potrzebują. To oni są jedynymi osobami wystawiającymi „ocenę”, nie masz wizyt osób, które na podstawie 45 minut (lub mniej) wyrabiają sobie opinię na temat całego Twojego nauczania. Jeśli uczysz dzieci to w grę wchodzą jeszcze ich rodzice, ale w systemie nauczania indywidualnego ścisła współpraca zapewnia dobre stosunki. Dzięki skutecznej komunikacji wiesz, co masz robić żeby wszyscy byli zadowoleni 🙂

Minusy:

  • Na początku swojej drogi z nauczaniem możesz odczuwać presję, żeby wypaść jak najlepiej. Zastanawiasz się czy osoba, która Ci płaci, otrzymuje dokładnie tyle lub więcej niż oczekiwała. Możesz obawiać się negatywnej opinii. Takie myśli pojawiają się jednak nie tylko podczas pracy na własny rachunek, są one raczej charakterystyczne dla większości osób rozpoczynających swoją przygodę z nauczaniem.

* * *

Wymienione w tym wpisie cztery elementy pracy w domu są faktami. Plusy i minusy każdego z nich to w większości moje subiektywne spojrzenie wzbogacone gdzieniegdzie o opinie zasłyszane od znajomych czy osób, które rozważają taki rodzaj zarabiania. Mam nadzieję, że moje zestawienie okaże się przydatne dla tych z Was, którzy dopiero zastanawiają się nad tym, czy praca w domu na własny rachunek to na pewno to co chcecie robić.

Pomimo różnych wad takiego rozwiązania, nie zamieniłabym mojej pracy na inną. Tak, czasami mam jej dość. Wiem jednak jak to jest pracować dla kogoś i mimo, że nie wspominam tamtego okresu specjalnie źle, to teraz czuję się o wiele lepiej. Lubię mieć wpływ na to, co i kiedy robię. Uwielbiam sama planować i organizować swój czas. Nadal pracuję nad usprawnieniem niektórych kwestii oraz rozwiązaniu pojawiających się problemów, ale jestem przekonana, że to jest to. Tak właśnie chcę pracować. I kiedy tylko mam okazję, przedstawiam wszelkie blaski i cienie mojej decyzji innym.

Jestem ciekawa Waszych opinii na ten temat. Pracujecie lub pracowaliście kiedyś w domu? Rozważacie taką możliwość? A może wpadliście tylko upewnić się, że etat to Wasze powołanie? Chętnie poznam inny punkt widzenia.

Jeśli szukasz pomysłów na ciekawsze lub sprawniejsze prowadzenie zajęć to zapraszam Cię tutaj. A jeśli chcesz być na bieżąco, to po (prawie) codzienną dawkę przemyśleń zapraszam na moje konto na Instagramie.

Daj znać co myślisz 🙂