nauka angielskiego książki
DLA UCZNIÓW,  EDU POMYSŁY

Kilkanaście pomysłów na wykorzystanie anglojęzycznych książek w nauce języka

Odkąd pamiętam kochałam czytać książki. W szkole podstawowej pochłaniałam „Podróż za jeden uśmiech”, potem była „Ania z Zielonego Wzgórza”; obydwoma jestem do tej pory zauroczona. W liceum mimo wysiłków nauczycieli a raczej podstawy programowej (ach, ten Mickiewicz!) mój zapał nie osłabł. Uwielbiałam poznawać losy bohaterów powieści czy wyobrażać sobie jak żyłoby się innych czasach. Sama przyjemność! Nic dziwnego, że dwoję się i troję żeby nie zabrakło mi pomysłów na wykorzystanie książek do nauki języka na moich zajęciach.

Co innego uczniowie. Na początku współpracy ze mną, ich pierwsza reakcja po usłyszeniu słowa „book” nie była zbyt entuzjastyczna. Po pierwsze, młodzi ludzie zaczytani w ulubionych tytułach należą obecnie do mniejszości. O wiele częściej sięgają po filmy czy audiobooki; słowo pisane zdaje się ich odstraszać, szczególnie gdy jest to więcej niż parę stron. Po drugie, Ci którzy czytać lubią/lubili są skutecznie zniechęcani przez tytuły lektur szkolnych i bardzo rygorystyczne podejście do zawartych w nich informacji. Nie ma tam zbyt wiele pola do popisu jeśli chodzi o wyobraźnię czy swobodę artystyczną.

Jako istota uparta i chcąca zaszczepić w innych miłość do tego co kocham (chyba nie jestem jedyna?), postanowiłam rozprawić się z niechęcią uczniów do książek. Nie mam wpływu na to, co dzieje się w szkole, ale na moich zajęciach książki się kocha. Albo przynajmniej lubi. Taki był cel. I w tym celu powstało kilka prostych do wprowadzenia pomysłów na wykorzystanie książek na lub po zajęciach. Jedne są bardziej, inne mniej czasochłonne jeśli chodzi o pracę ucznia do wykonania. Ja na tej liście znajduję wszystko czego potrzebują moi mali i więksi kursanci. Bez względu na to, czy nauczasz, czy się uczysz, możesz skorzystać z wymienionych sposobów. Zaczynamy!

Puść wodze fantazji i mów

Uczniowie, szczególnie Ci młodsi, uwielbiają snuć niestworzone historie w zasadzie na każdy temat. Dlaczego mieliby tego nie robić po angielsku? Pytania/zadania jakie mogą przed nimi stać po przeczytaniu fragmentu tekstu mogą być następujące:

* What do you think will happen next?
* You are the main character. Tell me something I don’t know about the story.
* What could be the alternative ending?

* Jeśli prowadzisz zajęcia z minimum dwoma osobami, wciągające może się również okazać odgrywanie scenek z książki. Zadanie polega wtedy na odtworzeniu rozmowy/kłótni własnymi słowami. W ten sposób uczniowie łączą to co przeczytali z wiedzą, którą zdobyli wcześniej.

* Wywiad z bohaterem – Dziennikarzem możesz być Ty (na zajęciach indywidualnych) lub jeden z uczniów. Druga osoba jest jedną z postaci. Jeśli materiału jest więcej, takie zadanie najlepiej zapowiedzieć wcześniej żeby kursanci mieli szansę się do niego przygotować.

Nowe słownictwo zawsze w cenie

Bez nauki kolejnych słów nawet najbardziej skomplikowana konstrukcja gramatyczna nie sprawi, że będziemy się swobodnie komunikować. Dlatego gdy tylko to możliwe, warto poszerzać zakres słownictwa. Podczas czytania książki mamy idealną okazję do zobaczenia, jak słowa zachowują się w kontekście. Uczeń może spróbować zgadnąć znaczenie danego wyrażenia wczytując się w historię i okoliczności. Niech zastanowi się:

* Jaka to część mowy?
* Czy ma wydźwięk bardziej negatywny czy pozytywny?
* Czy znam jakiś synonim, który pomógłby mi lepiej zapamiętać nowe słowo?
* Jaka sytuacja w moim życiu wymagałaby użycia tego konkretnego wyrażenia?

Należy oczywiście pamiętać, że nie możemy odebrać uczniom przyjemności z czytania poprzez prośbę o dogłębną analizę treści. W końcu często głównym celem sięgania po konkretny tytuł jest chęć relaksu i nieskupiania się na szczegółach, a na ogólnym zrozumieniu. Proponowane przeze mnie ćwiczenie ułatwia jednak zapamiętywanie nowych słów, więc warto je stosować do niewielkich partii tekstu i od czasu do czasu.

Mistrz pióra

Przeczytana książka może też dostarczyć tematy do wypowiedzi pisemnych. W zależności od poziomu, uczniowie mogą napisać:

*opis którejś z postaci – na podstawie informacji zawartych w rozdziałach, możemy też dać dodatkowe zadanie, np. opisz jego cechę/zwyczaj, o którym nie wie nikt poza Tobą 😉

*list/maila do bohatera – zaprosić go do siebie, udzielić rady jak mógł postąpić w danej sytuacji lub co mogło się stać (super do ćwiczenia past modals). Opcji jest mnóstwo ze względu na różnorodność tematyki książek;

* rozprawkę – opinia na temat działań podejmowanych przez bohatera lub korzyści i wady różnych rozwiązań. Niby nadal jest to zwykła forma pisemna, ale osadzenie jej w kontekście, który uczeń lubi, zwiększa zaangażowanie;

*recenzję – wcielenie się w rolę jednego z bohaterów i ocena wydarzenia, w którym brał udział.

A może by tak… poćwiczyć gramatykę?

Tak, gramatykę 🙂 Niektórzy ją lubią (ja bardzo!) więc się ucieszą. Sceptycy być może chociaż docenią niekonwencjonalną formę 😉 Fragment książki to kopalnia ciekawych konstrukcji, czasów i części mowy. W zależności od potrzeb, zadaniem uczniów może być:

* wyszukanie i podkreślenie konkretnych części mowy (w młodszych klasach sprawdza się to do wychwytywania zaimków). Takie ćwiczenia świetnie naprowadzają na szyk zdań angielskich, o wiele łatwiej zauważyć gdzie znajduje się przymiotnik, czasownik, itd.

* raport, czyli idealne zadanie na mowę zależną. Wybieramy fragment dialogu i prosimy ucznia by przeprowadził przesłuchanie bohatera (element kryminalny rzadko kiedy zawodzi 😉 ). „What did the suspect tell you yesterday?” brzmi lepiej niż „Napisz podane zdania w mowie zależnej”.

* analiza czasów – to polecam szczególnie bardziej zaawansowanym uczniom. Jest to najlepszy sposób, ponieważ uczenie się następuje w kontekście. Nie widzimy odseparowanych i sztucznych zdań, ale całe linijki tekstu nakreślające sytuację. Uczeń może wniknąć w przebieg wydarzeń i zastanowić się, dlaczego użyto akurat tej konstrukcji. Polecam skupić się na jednym, maksymalnie dwóch czasach naraz.

Uwolnij swoją kreatywność

Mimo że sama nie należę do wielkich miłośników rysowania, mam wśród swoich uczniów osoby uzdolnione artystycznie. Staram się nie zapominać o ich zainteresowaniach i wplatać je w zadania domowe. Na moje szczęście ci kreatywni kursanci zazwyczaj lubią też czytać, więc nie muszę jakoś specjalnie ich do tego przekonywać. Bywają jednak chwile, że po prostu mają oni ochotę na luźne zajęcie. Jako że nie uczę plastyki, łączę przyjemne z pożytecznym i tak po przeczytaniu fragmentu książki daję czasami do wyboru:

* komiks – zamiana tekstu na krótką formę obrazkową z niewielką ilością tekstu bardzo trafia do zmęczonych pisaniem młodych ludzi 🙂 Nie obywa się tutaj bez wysiłku, ponieważ przekazanie wszystkich istotnych informacji w minimalistycznej formie też jest sztuką 😉 ;

* blackout poetry – o tym ćwiczeniu dokładniej pisałam we wpisie o pomysłach na kreatywną pracę domową, więc zajrzycie tam jeśli chcecie dowiedzieć się więcej;

* mem – no dobra, tutaj może nie ma to prawie nic wspólnego z faktyczną nauką, ale czasami musi być po prostu wesoło! Uczniowie za pomocą któregoś z generatorów tworzą mem do opisanej w książce sytuacji a przy okazji mają fajną zabawę. Tak, może to konkretne ćwiczenie nie nauczy ich za wiele, ale tekst będzie przeczytany a oni zadowoleni i chętniejsi do pracy podczas kolejnych ćwiczeń 😉


Uff, jeśli udało Ci się dotrzeć do końca to znaczy, że zależy Ci na ulepszeniu nauki swojej lub swoich uczniów. Mam nadzieję, że podane przeze mnie pomysły wprowadzą trochę różnorodności w Twoje zajęcia. A jeśli masz swoje propozycje na to, jak sprawić żeby czytanie angielskich książek było jeszcze bardziej pożyteczne, chętnie poczytam o nich w komentarzu.

Daj znać co myślisz!
Eunika