jak ćwiczyć mówienie po angielsku
DLA UCZNIÓW,  KATEGORIE

Jak samodzielnie ćwiczyć mówienie po angielsku?

W ankiecie, którą utworzyłam na Instagramie, zadałam pytanie o to, czego się aktualnie uczycie. Najczęściej wybieraną odpowiedzią był zestaw reading&writing i muszę przyznać, że jeśli chodzi o samodzielną naukę języka to te dwa elementy królują. Dlaczego? O tym pewnie mogłabym stworzyć całkiem oddzielny wpis, ale odnosząc się do wypowiedzi moich
(i nie tylko moich) uczniów, to właśnie te sprawności wydają się wielu najłatwiejsze do ćwiczenia bez wsparcia nauczyciela. W zasadzie, jeśli patrzeć tylko na to, czy dany materiał ma klucz odpowiedzi czy nie, to i zadania ze słuchania nie są sprawą skomplikowaną.

Z doświadczenia wiem jednak, że zdecydowana większość osób, które przychodzą do mnie na zajęcia po raz pierwszy jako ich główny cel podaje: „Chcę lepiej mówić”, „Mam blokadę przed mówieniem”, „Chcę się rozgadać”, „Chcę popełniać mniej błędów podczas mówienia”. Tak więc mówienie wydaje się być dla wielu sprawą najwyższej wagi. Dlaczego zatem siadając do nauki nie ćwiczą właśnie tej umiejętności? Najczęstsze odpowiedzi to: „Bez nauczyciela się nie da” lub „Nie wiem jak”.

Dzisiaj przedstawię Ci zatem kilka sposobów na to, jak szlifować mówienie nawet wtedy gdy nie pracujesz akurat z lektorem. Zaznaczam jednak, że nie zajmuję się nauką w 100% samodzielną. Podpowiadam co robić w dniach, kiedy nie masz zajęć w szkole, szkole językowej czy z nauczycielem prywatnym. Weź też pod uwagę fakt, że wiele z poniższych wskazówek będzie możliwych do zastosowania tylko wtedy, gdy masz już opanowaną podstawową znajomość języka.

Mówienie czy słuchanie?

Być może już to wiesz, ale nauka mówienia jest nierozerwalnie związana ze słuchaniem. To chyba oczywistość – w ten sposób właśnie odbywa się komunikacja. Odpowiadamy na zadane wcześniej pytanie, wyrażamy opinie na podstawie usłyszanych informacji, itd. Dlatego też niektóre z wymienionych poniżej wskazówek będą łączyły się z tą sprawnością.

Słownik prawdę Ci powie

Cóż za odkrywczy sposób! Słownik! A tak, jeśli uczysz się języka to polub się ze słownikiem internetowym. Możesz korzystać z niego na komputerze lub telefonie i sprawdzać jak wymawia się poszczególne słowa. Nawet ćwicząc czytanie tekstu gdy natrafisz na wyraz, którego wymowy nie jesteś pewien/pewna, sprawdź ją i koniecznie powtórz!

Myślisz sobie, że słownik ma niewiele wspólnego z mówieniem? Cóż, jeśli nie masz akurat pod ręką nauczyciela to właśnie on powie Ci, jak poprawnie wymówić słowa. Poza tym wielu moich uczniów spędza tak wiele godzin na nauce pisowni „szkolnych” słów (już nie wspomnę o tych koszmarnych angielsko-polskich listach), że owszem, umieją je poprawnie zapisać, ale wymowa często kuleje. Niech więc nauka wymowy idzie u Ciebie w parze z nauką pisowni a wtedy jest o wiele większa szansa, że użyjesz poznanych słów podczas mówienia i że niechcący nie powiesz czegoś, czego nie masz na myśli.

W zależności od poziomu sprawdź/ poćwicz wymowę słów: parent, appearance, annihilation, exhuberant. Nieśmiertelne są też takie pary wyrazów takie jak: fit/feet czy saw/sew.

Wymawiasz wszystkie wymienione powyżej dźwięki bez zarzutu? W takim razie poszukaj kolejnych przydatnych słów i je powtarzaj.

Powtarzaj po innych

To jeden z prostszych sposobów na zapamiętywanie całych zwrotów a nawet zdań. Włącz sobie ulubiony angielskojęzyczny serial, odtwarzaj filmy na Youtube i powtarzaj wypowiadane przez innych słowa. Dzięki temu zdobędziesz zapas przydatnych zdań do wykorzystania na potem.
Świetną stroną/aplikacją do sprawnego trenowania słuchania/mówienia jest też Voscreen. Oglądasz kilkusekundowy fragment filmu i (w opcji angielsko-angielskiej) wybierasz zdanie, które innymi słowami oddaje ten sam sens. Tak, sprawdzasz tutaj głównie rozumienie ze słuchu, ale możesz odtworzyć wyświetlające się klipy kilkukrotnie i powtarzać je po aktorach naśladując ich akcent i intonację. A dzięki temu, że zajmuje to parę sekund, w kilka minut możesz znaleźć naprawdę wiele przydatnych zwrotów. Świetną sprawą jest również to, że możesz utworzyć playlisty, do których będziesz powracać.

Po prostu mów!

Wydaje Ci się, że nie trzeba tego pisać? Błąd! Wiele osób nadal z jakiejś przyczyny próbuje uczyć się mówienia pisząc lub czytając. Czekają aż ich rozumienie tekstu pisanego czy znajomość słownictwa będzie na zadowalającym dla nich poziomie (nadal nie odkryłam sposobu, w jaki to mierzą) i dopiero potem chcą zacząć mówić. To tak nie działa! Bez mówienia nie nauczysz się mówić i już. Możesz znać wiele słów i cytować zasady gramatyczne, ale dopóki nie zaczniesz ich używać w kontekście to nie zrobisz postępu. Tylko i wyłącznie mówiąc możesz stopniowo zyskiwać kontrolę nad językiem. Nie ma tam czasu na dokładne obmyślenie każdego zdania a to właśnie uświadomi Ci, nad czym jeszcze musisz popracować a które obszary nie sprawiają Ci większego problemu.

Co mówić?

Mogłabym napisać, że cokolwiek bo w zasadzie tak jest, ale pozwól, że podam Ci kilka przykładów. Zanim jednak to, przeczytaj ważną wskazówkę:

Uwaga, podsłuch!

Możesz po prostu ćwiczyć spontaniczne mówienie i kompletnie nie kontrolować tego, co dzieje się z językiem. Jeśli to pomoże Ci się poczuć pewniej z obcym językiem w ustach to super! Jeśli jednak chcesz trochę bardziej zapanować nad tym, w jaki sposób się wypowiadasz, gorąco polecam Ci nagrywać swoje wypowiedzi na dyktafon. Odsłuchanie takiego nagrania na pewno pozwoli Ci wyłapać niektóre błędy dotyczące użycia niewłaściwego słowa, gramatyki czy chociażby logiki wypowiedzi. Usłyszysz to, co w normalnej konwersacji usłyszeliby inni. Po kilku takich sesjach powinno być Ci łatwiej świadomie unikać najczęściej popełnianych błędów.

Codzienność

Używaj angielskiego mówiąc o codziennych czynnościach. Planujesz właśnie na głos co masz dzisiaj zrobić? Zrób to po angielsku. Na początek świetnie sprawdzi się też mówienie podczas gotowania. Wymieniaj po kolei składniki dania, opisuj co robisz. A podczas jedzenia (lub po, jak kto woli;)) podziel się sam/a ze sobą jego smakiem. Sprzątasz w domu? Przypomnij sobie jak nazywają się wykonywane przez Ciebie czynności i używane sprzęty albo ponarzekaj sobie jak bardzo ich nie lubisz 🙂

Pełna profeska

Jeśli chcesz podejść do sprawy bardziej profesjonalnie, możesz od czasu do czasu przygotować sobie krótką przemowę na konkretny temat i wygłosić ją przed lustrem. Jeśli akurat uczysz się konkretnego działu słownictwa (np. praca), przeznacz jeden dzień na mówienie tylko o tym. Opowiadaj o swojej wymarzonej posadzie, wyraź opinię na temat wysokości wynagrodzenia w Polsce, itd. Niech cały dzień (lub dłużej) kręci się wokół tego, czego aktualnie uczysz się podczas pisania czy czytania. Tak samo możesz postanowić ćwiczyć gramatykę w mówieniu. Czasy przyszłe? Snuj plany na bliższy i dalszy czas, przewiduj co się wydarzy. Możliwości do bardziej zorganizowanej praktyki mówienia są nieskończone!

Wszyscy na pokład

Wykorzystaj znajomych i bliskich, którzy znają angielski. Dlaczego nie mielibyście ćwiczyć wspólnie? Wiem, że bardzo często to właśnie do nauki w gronie bliskich osób najciężej się zmobilizować, ale szkoda byłoby zmarnować taką szansę. Namów rodzinę czy znajomych na używanie języka obcego. Jeśli mieszkacie razem, porozumiewajcie się po angielsku na przykład przez jeden dzień w tygodniu, tylko popołudniami lub podczas śniadań. Zróbcie z tego swój zwyczaj! Ja kiedy chcę „zmusić” męża żeby chociaż słuchał angielskiego mówię po prostu: „Sorry, I don’t speak Polish”. Czasami działa świetnie i mąż zaczyna mówić po angielsku (a całkiem nieźle mu idzie), innym razem po prostu odpowiada mi po polsku, ale ja się tym nie przejmuję i ćwiczę dalej 😉 W wersji ekstremalnej metodę „I don’t speak Polish” można również wypróbować na członkach rodziny nieznających angielskiego, ale nie gwarantuję, że nie skończy się to ich irytacją 😉

Co z tymi błędami?

Jeśli nie jesteś na poziomie zaawansowanym to nie ma co się czarować, nie wyłapiesz wszystkich błędów ćwicząc samemu. Słuchanie siebie na nagraniu niesamowicie ułatwia wyeliminowanie podstawowych „usterek” a mówienie przy każdej możliwej okazji uświadamia Ci, co już znasz a nad czym należy pracować. Nie ulega jednak wątpliwości, że aby Twój język brzmiał (prawie) bezbłędnie, potrzebujesz nauczyciela. To on nakieruje Cię na właściwe tory, wskaże to, czego sam możesz nie słyszeć. Możesz zdecydować się na zajęcia indywidualne lub grupowe i w ramach kursu realizować wszystkie sprawności. Jeżeli jednak czujesz, że potrzebujesz pomocy wyłącznie w szlifowaniu mówienia, możesz umówić się na zajęcia nastawione na konwersacje. Wybór lektorów, native speakerów i bardziej zautomatyzowanych kursów online jest ogromny. Przemyśl dobrze na czym Ci zależy i wybierz najlepszą opcję.

Eureka!

Prawdopodobnie nie to krzykniesz po przeczytaniu tego wpisu i w zasadzie wcale mi na tym nie zależy. Staram się podawać Ci gotowe do wykorzystania konkrety, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że nie odkrywam Ameryki. Jeśli jednak zaczniesz konsekwentnie stosować chociaż jedną z wymienionych przeze mnie wskazówek, masz szansę poczuć się pewniej podczas mówienia, wzbogacić zasób słownictwa i zwrotów oraz wyeliminować część błędów bez pomocy nauczyciela. To właśnie w tych prostych sposobach często kryje się przepis na sukces 🙂

Powodzenia! I koniecznie daj znać jak idzie Ci nauka;)